Geoblog.pl    arekimonia    Podróże    Prawie dookoła świata :)    Indie – pierwsze wrażenia
Zwiń mapę
2010
08
cze

Indie – pierwsze wrażenia

 
Indie
Indie, Kolkata
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 55755 km
 
Jesteśmy w Indiach! Po dwuetapowym locie wylądowaliśmy w Kalkucie - piętnastomilionowym mieście. Z poznaną kolumbijsko-rosyjską parką wzięliśmy taksówkę do centrum (żółty Ambasador, z wyglądu wczesne lata sześćdziesiąte) w której od razu zrozumieliśmy, że Indie to miejsce jak żadne inne, które widzieliśmy do tej pory. Tutaj życie toczy się na ulicy, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ulica, to sypialnia, łaźnia, szalet, jadalnia, kuchnia, salon fryzjerski… Wszystko obok siebie. Tutaj, ktoś namydlony siedzi na chodniku i zażywa kąpieli, obok ktoś coś wcina, tu śpieszy się biznesmen, ktoś śpi, parę metrów dalej ktoś sobie coś wstrzykuje, rikszarz zlany potem ciągnie na dwukołowym wózku pasażera z lodówką. Spacerujemy i chłoniemy. Dużo ludzi, zapachów, dźwięków, bodźców. Podoba nam się, uczymy się nowego kraju, przyzwyczajamy się… Twarze, zachowania, stroje stają się dla nas zwykłe, jemy rękoma aż nam się uszy trzęsą, wyskakujemy w locie z miejskich autobusów, przyjaźnimy z karaluchami (to już od dawna) i nawet portier śpiący rano na podłodze pod drzwiami naszego pokoju nie bardzo nas dziwi.
W końcu podjęliśmy się zadania wydawałoby się niezbyt trudnego a mianowicie kupna biletu na pociąg. Sprawdziliśmy na początek, że opcja najprostsza czyli kupno przez agencję to prawie drugie tyle ceny więc postanowiliśmy pojechać na dworzec i szybko sprawę załatwić. Pierwszą przeszkodą okazał się dojazd do dworca, po piętnastu minutach spacerku wsiedliśmy na rikszę, ciągniętą przez bosego hindusa. Bez problemu za 20 Rupii (1,60 zł) zgodził się nas zawieść, tylko niestety zamiast na dworzec gość zawiózł nas do punktu z którego wystartowaliśmy a że nie mówił po angielsku (kiwanie głową wcale nie oznaczało zrozumienia) daliśmy sobie z nim spokój i zaczęliśmy naszą przeprawę od początku.. Na szczęście jeden gość widząc nasze zagubione spojrzenia powiedział gdzie możemy złapać autobus na dworzec i faktycznie z jego pomocą udało nam się dojechać. Nie zrażając się tłumami wylewającymi się z dworca ustawiliśmy się w kolejce do kasy, gdzie po odstaniu swojego dowiedzieliśmy się że musimy iść do innego okienka. Przy innym okienku znowu pani poinformowała nas, że jeżeli bilet jest na jutro to musimy iść do kas na piętrze, gdzie dokonuje się rezerwacji. Tam oczywiście okazało się, że jako obcokrajowcy nie możemy zarezerwować biletu i musimy jechać do specjalnego biura w innej części miasta. Ledwo powłócząc nogami wróciliśmy na przystanek, gdzie po piętnastu minutach czekania, przechodzenia z jednej strony ulicy na druga, rozpytywania ludzi i rozpływania się w upale udało nam się wsiąść do właściwego autobusu. W specjalnym biurze dla obcokrajowców powitał nas tłum oczekujących na swoją kolej, ale przynajmniej klima rozkręcona na maksa pozwoliła nam trochę odsapnąć. Po wypełnieniu kolejnego formularza i jakiejś godzinie czekania przyszła nasza kolej i udało nam się kupić bilety. W ten sposób po czterech godzinach od wyjścia z hotelu staliśmy się posiadaczami biletów na pociąg do New Jalpaiguri. Naszym celem jest Darjeeling, herbaciana stolica Indii u podnóża Himalajów. Czas pochodzić trochę po górach i odetchnąć od upałów.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
wiza do Indii
Wybierasz się tam? Będzie ci potrzebna wiza do Indii. W Geoblogu możesz ją zamówić z dostawą do domu! Zobacz cenę wizy do Indii, oferujemy najniższe stawki pośrednictwa w uzyskaniu wiz.
Zdjęcia (19)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (4)
DODAJ KOMENTARZ
Matylda
Matylda - 2010-06-11 13:42
ciekawe kto ma dzisiaj większy ukrop... u nas 33 st. C w cieniu
gorrrąco pozdrawiam :)
 
arekimonia
arekimonia - 2010-06-11 15:33
No to przegrywamy bo dzisiaj przyjechalismy w gory i rozgladamy sie za nowa ciepla garderoba, wieczorem robi sie rzesko :)
 
s3ala
s3ala - 2010-06-11 15:34
http://www.stopklatka.pl/film/plakat.asp?xi=30746&zdjecie=e049a578225aa78

życzę tylu samo przygód
 
Aga Justat
Aga Justat - 2010-06-16 14:50
Hej :)
Śledzę od jakiegoś czasu Waszego bloga i zazdroszczę podróży....

Do rezerwacji biletów kolejowych warto użyć netu: http://www.indianrail.gov.in/
Sprawdzone i działa. Nie trzeba stać w kolejkach.
 
 
zwiedzili 13.5% świata (27 państw)
Zasoby: 78 wpisów78 440 komentarzy440 1120 zdjęć1120 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
04.11.2011 - 23.11.2011
 
 
24.08.2009 - 20.08.2010